Relacja gościnna Adrian Chmiel
Był dzień 3 grudnia Roku Pańskiego 2011. Na dworze panował już zmrok. Wjechaliśmy do małej mieściny zwanej Darżlubie. Wszędzie kręcili się ludzie, trochę jakby bez celu. W powietrzu wyczuwało się pewne napięcie; coś miało się wydarzyć, coś, co pozostanie w pamięci tamtych ludzi, być może coś, co zmieni ich życie. W samochodzie panowała cisza. Człowiek w kamizelce odblaskowej wskazał nam miejsce postojowe. Po chwili Gabriel rzucił zdawkowe: czas na nas. W milczeniu udaliśmy się do prowizorycznie urządzonej bazy na terenie tamtejszej szkoły. Całą operację przygotowali ludzie z SKPT, jej kryptonim to DARŻLUB.

Kanał RSS 





Cześć, jestem Piotrek. Piszę tutaj o szeroko pojętej orientacji w terenie: