Ile osób? Jaka trasa? Ile czasu? Jak liczymy punkty? W Imprezach na Orientację nie ma miejsca na przypadek. Wszystko jest określone w regulaminie. Przeczytaj, żebyś wiedział czego się spodziewać.
Przed startem musimy potwierdzić swoją obecność i wpłacić pewną kwotę pieniędzy (5 – 15 złotych, choć zdarzają się wyjątki). Musimy ustalić skład naszej grupy o liczebności podanej przez organizatora – najczęściej jest to 1 – 4 osoby. Po zapisaniu składu grupy i niekiedy nazwy (możemy prześcigać się w oryginalności…”kapitan Brudne Galoty squad”, czy może „Boska II D”?) otrzymujemy mapę i udajemy się na start.
„Droga długa jest”
Kiedy otrzymamy już swoje mapy, możemy zacząć planować drogę, która zawiedzie nas na podium. Musimy wziąć pod uwagę to, czy możemy zaliczać punkty według dowolnej kolejności, czy też organizator okazał się złośliwy i narzucił nam tarsę numerując punkty. Jak widać, nasze trasy będą się wtedy odpowiednio różnić. (obrazki 1 i 2) 
„Czasu dajcie więcej. Czasie daj nam szans!”
Ponieważ uczestników zazwyczaj jest sporo, aby uniknąć tłoku na linii startowej i podzielić tworzący się peleton, przydziela się poszczególnym ekipom minuty startowe, to znaczy określony czas opuszczenia startu. Od chwili upłynięcia naszej minuty startowej zegar nieubłaganie odmierza bezcenne minuty z naszej rezerwy czasowej. Każda ekipa posiada określony limit czasu, w którym musi uporać się z zaliczeniem wszystkich punktów. Jeżeli wyczerpiemy go, a wciąż znajdujemy się w polu (często dosłownie!) nie jest to jeszcze powód do depresji – mamy do wykorzystania jeszcze specjalny „limit spóźnień” – z tym, że każda dodatkowa minuta kosztuje nas punkty karne. Należy pamiętać o tym, że jeśli nie dowleczemy się do mety w limicie spóźnień czekają nas prawdziwe kłopoty, za każdą kolejną minutę kara punktowa jest jeszcze bardziej dotkliwa i w zasadzie przekreśla nasze szanse na przyzwoite miejsce.
Lampiony
Lampion najczęściej jest kartką rozmiaru A4 umieszczoną na wysokości wzroku w koszulce w miejscu znajdującym się w centrum kółka oznaczającego na mapie punkt. Na nim znajduje się numer, litera lub ich kombinacje – obok niego wisi kredka świecowa w określonym kolorze. Musimy potwierdzić naszą obecność przepisując kredką kod z lampionu na kartę patrolową w odpowiednim miejscu. Wpisanie kodu długopisem będzie traktowane jak oszustwo, a mianowicie wykorzystanie informacji uzyskanej ustnie metodą negocjacji w krzakach od członków innej grupy. A przecież chcemy grać fair! Czasami zamiast kredki, przy lampionie znajduje się specjalny kasownik, który perforuje kartę określonym wzorkiem dziurek, jak w autobusie. Coraz częściej organizatorzy korzystają też z elektronicznego systemu ewidencji zawodników – składa się on z chipa, który otrzymuje zawodnik i nadajnika umieszczanego w lampionie na punkcie – system rejestruje automatycznie pojawienie się zawodnika w sąsiedztwie nadajnika, a organizator dokładnie wie, gdzie kto się znajduje i o jakiej godzinie punkt został zaliczony.
Punkty mylne
Niekiedy, aby podnieść stopień trudności w pobliżu określonego punktu organizator umieszcza punkty mylne. Punkt mylny wygląda identycznie jak punkt prawdziwy – ma lampion, kredkę, lub kasownik, jedyne, co się nie zgadza to jego dokładne położenie. W tym momencie zwycięża dokładność oraz nasz spryt. (obrazek 6) Wpisanie na kartę patrolową punktu mylnego (stowarzyszonego, zwanego przez doświadczonych graczy „stowarzyszem„) jest karane punktami ujemnymi.
Punktacja – więcej znaczy mniej
Aby wdrapać się na podium trzeba uzyskać wynik… jak najmniejszy! Ideałem jest zaliczenie wszystkich punktów kontrolnych, uniknięcie pułapki w postaci punktu stowarzyszonego i zmieszczenie się w określonym limicie czasu. Punkty karne za spóźnienie, czy inne błędy oddalają nas od sukcesu. Poniżej znajduje się przykładowa tabela wyników imprezy na orientację z wyszczególnionymi wynikami zawodników.
- Wpisy powiązane tematycznie:
- Utrudnienia. Punkty fałszywe – co to jest?
- Czy robisz te 7 błędów podczas InO?
- Darżlub 4-5.12 – relacja z przejścia, trasa zaawansowana
- Wyznaczanie azymutu i marsz na azymut
Brak komentarzy - bądź pierwszy!

Kanał RSS 
Cześć, jestem Piotr Kopera. Piszę tutaj o szeroko pojętej orientacji w terenie: